Wednesday, 14 June 2017

Mixed Media Notebook

In my favourite colours with a large addition of gold. I got to admit that gold and sea  shades love each other like Romeo and Juliet :D
This is one of my favourite techniques of  decorating surfaces: wrinkled tissue from a shoe box and a lot of medias:
Acrylic paints and watercolours,
black, white and clear gesso,
Ayeeda Shiny powder,
Ayeeda dye-based watercolour powder
Lindy's Starbust Sprays
Viva Inka Gold
Warnish in an aerosol (extreme smell experiences for free)...
And I'm in heaven... struggling to leave the workshop ;)


W ulubionych kolorach ze sporym dodatkiem złota. Trzeba przyznać, że morskie odcienie tak kochają się ze złotem jak Romeo z Julią :D
To jeden z moich ulubionych sposobów ozdabiania powierzchni: pomarszczona bibułka z pudełka od butów i mnóstwo mediów:
Farby akrylowe i akwarelowe,
gesso białe, czarne i cleare
Ayeeda Shiny Powder,
Ayeeda dye-based watercolour powder
Lindy's Starbust Sprays
Viva Inka Gold
Warnish w areozolu (ekstremalne doznania węchowe w gratisie)...
I jestem w raju... Mam problem żeby wyjść z pracowni ;)

In this piece I mostly used Inka Gold:
W tej pracy użyłam przede wszystkim Inka Gold:









I'm sending this piece on 13Arts Challenge
Pracę posyłam na wyzwanie do 13Arts:




I'm surely going to come back to this colour table, it's that good...
Ta tablica kolorystyczna jest tak genialna, że będę do niej na pewno wracać...

End Fabrika 212:



Hello from hot England :)
Pozdrawiam serdecznie z upalnej Anglii :)


Friday, 26 May 2017

Dzień mamy

No i wszystko wiadomo ;)
W dzieciństwie niezliczone laurki z otwieranymi okienkami (hicior za moich młodych lat ;) ). Dziś ogromna 20x20 (8x8) kartka z wianuszkiem z anemonów (W9plus), malowanych akwarelkami, a dokładniej mazakami akwarelowymi Tombow.
To mój pierwszy raz, więc braki sama widzę. Ale... czyż właśnie nie do mamy biegło się z pierwszymi malunkami?

Do kartki napisałam wierszowane życzenia:

To dla Mamy, proszę Mamy,
te życzenia:
Niechaj Mama, proszę Mamy,
się nie zmienia.
Niechaj Mama, proszę Mamy,
będzie młoda,
Bo na starość to po prostu zdrowia szkoda.
Niechaj Mamie, proszę Mamy,
słonko świeci.
Tego życzą naszej Mamie
                          Mamy Dzieci


Kontury i duży napis potraktowałam przezroczystym mazakiem Kuretake.
Niestety kiepsko to widać...

Peonia (W9plus) na wewnętrznej stronie

Wianuszek nieco elipsowaty - pewnie dlatego, że mój pierwszy w życiu ;)

Pracę zgłaszam na wyzwanie w Białych Kruczkach


Pozdrawiam serdecznie :)



Tuesday, 23 May 2017

Mixmediowy motyl...

Kolejny notes nad którym siedziałam dość długo. Czego ja z nim nie robiłam... Brayering, stamping (jak to brzmi ;)) ), farby akrylowe, metaliczne, gesso, cleare gesso, płatki perłowe, półperełki, bulion (czy ktoś wie, czemu te maleńkie kuleczki zostały tak dziwnie nazwane???), masa szkląca (tworząca efekt szklanej tafli), tusze archiwal. I ręczne pismo... Tylko niektóre efekty udało mi się złapać na zdjęciach:







Notes idealnie wstrzelił się w wyzwanie na blogu 13@rts:


- wygląda na to, że wiosną nie tylko ja mam motylki w głowie ;)

Pozdrowienia ze słonecznej i smutnej Anglii...


Saturday, 6 May 2017

Na różowo...

Notes dla Zosieńki ;) Wszystko co lubią księżniczki: mgiełki, róże, różowe odcienie, serduszka, perłowe blaski :)








Wednesday, 3 May 2017

Trochę eco, trochę (?) złota...

Notesy to moja miłość. Czemu? Nie wiem ;)
Spiralny, craftowy, mniejszy niż A5, idealnie nadawał się do brązów oraz do złota. Zachwyt nad kartkami ZrobySama odbija się  w układzie okładki. Wzór papierów podoba mi się bardzo, choć to nie moja bajka. Mam nadzieję, że udało mi się jakoś wybrnąć.
Oto notes w całej krasie kiepskich zdjęć:






Pracę zgłaszam na wyzwanie w Filigrankach:





Saturday, 7 January 2017

Poległam... :D

      Jako że mój angielski nadal nie jest komunikatywny, czasem proszę o pomoc wujcia Google. Tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to dobry pomysł. Ale nie zawsze mam dostęp do profesjonalnego tłumacza (czytaj: 17-letnia zabiegana nastolatka ;) ).
Nie raz wujcio Gógl okazał się doskonałym kabareciarzem, ale tym razem nie mogłam opanować śmiechu przez dłuższy czas.
Oto rzeczone zdanie:
W oryginale:

Rupa? Darling soul. I did exercise an iron restraint, didn't I?

W tłumaczeniu wujcia:

Rupa? Dusza kochanie. Zrobiłem wywierać umiar żelaza, prawda?

Czy ktoś wie co to jest "rupa"??? Bo brzmi odjazdowo :D



Brak wpisów na blogu, nie wynika z "nicnierobienia" - miałabym dużo do pokazania, ALE... ja i Jaśnie Pan Aparat nie możemy dojść do porozumienia. Nie wiem czy on po prostu jest idiotooporny, czy może to tylko wina zimowych ciemności jakie panują tu od 2 miesięcy. W końcu to one zrodziły angielskie horrory i inne suspensy... Ja bym się skłaniała ku winie angielskiej pogody... 😎

Każde zdjęcie jest pokryte szarym woalem. Nie ma znaczenia,czy robię je na stole, czy w witheboxie, z lampą błyskową, w oświetleniu naturalnym, w oświetleniu domowym, czy w oświetleniu lampą z regulowaną ilością ciepłoty barwowej, ze zwiększonym ISO, czy przy różnych ustawieniach balansu bieli - zdjęcie jest szare i basta.
Zwykłą kartkę można pokazać i w szarościach. Ale mixmediowe zeszyty? Takie w których namiętnie wykorzystuję bajecznie kolorowe woski Inka Gold? 😕

Na poprawę wiary w siebie jak również podupadłego humoru, zafundowałam sobie obiektyw portretowy.
No cóż... nawet jeśli nie zostanę fotografem, to mogę się pocieszać, że przynajmniej zajęłabym pierwsze miejsce w konkursie na na najbardziej szalonego optymistę :D